niedziela, 11 stycznia 2026

Ich wojna...





„Wojna nauczyła mnie milczenia, zanim nauczyła mnie mówić.”

— świadectwo dziecka ocalałego z II wojny światowej





Historia wojen najczęściej opowiadana jest z perspektywy polityków, dowódców wojskowych i decyzji podejmowanych na najwyższych szczeblach władzy. W takim ujęciu łatwo zgubić to, co w historii najważniejsze – los zwykłego człowieka. Książka Kres. Historie dzieci ocalonych z pogromów autorstwa Panów Konrada Piskały, Leona Popka i Tomasza Potkaja, wydana przez Instytut Pamięci Narodowej, świadomie odwraca tę perspektywę. Autorzy oddają głos tym, którzy zwykle pozostają bezimienni w wielkich narracjach historycznych – dzieciom, najbardziej bezbronnym ofiarom przemocy XX wieku. Publikacja ta jest nie tylko zapisem dramatycznych wydarzeń na Kresach Wschodnich w czasie II wojny światowej, ale także głęboką refleksją nad pamięcią, traumą i odpowiedzialnością za przeszłość. To książka, która zmusza czytelnika do zatrzymania się i zadania sobie pytania: czym jest wojna widziana oczami dziecka i jak takie doświadczenie kształtuje całe późniejsze życie?

Kresy Wschodnie II Rzeczypospolitej były obszarem wyjątkowym – miejscem współistnienia różnych narodów, religii i tradycji. Polacy, Ukraińcy, Żydzi, Czesi i Ormianie przez pokolenia żyli obok siebie, tworząc skomplikowaną mozaikę kulturową. Jednak w czasie II wojny światowej ta przestrzeń stała się areną skrajnej przemocy, nacjonalistycznej nienawiści i zbrodni na ludności cywilnej. Autorzy książki nie ograniczają się do prostego opisu faktów. Pokazują, że pogromy i masowe mordy były efektem długotrwałych procesów historycznych, ideologii oraz wojennego chaosu. Jednocześnie nie pozwalają, by te wyjaśnienia przysłoniły cierpienie ofiar. Dla dzieci, których historie poznajemy w książce, nie miało znaczenia, kto i dlaczego wydał rozkaz. Liczyło się tylko to, że nagle zniknął dom, rodzina i poczucie bezpieczeństwa.

Jednym z najmocniejszych motywów książki jest utrata dzieciństwa. Bohaterowie Kresu zbyt wcześnie musieli dorosnąć. Doświadczenia, które stały się ich udziałem – widok zabitych rodziców, ucieczka przed oprawcami, głód i strach – nie powinny nigdy dotknąć dziecka. Wojna odebrała im naturalny porządek świata, w którym dorosły chroni, a dziecko jest chronione. Autorzy pokazują, że trauma wojenna nie kończy się wraz z ustaniem działań zbrojnych. Dzieci ocalałe z pogromów niosły swoje przeżycia przez całe życie. Wspomnienia powracały w snach, w chwilach ciszy, w relacjach z własnymi dziećmi. Książka ukazuje, jak wojna na zawsze zmieniła ich sposób patrzenia na świat – nauczyła nieufności, ale też niezwykłej siły przetrwania. Szczególnym i niezwykle poruszającym elementem książki są listy pisane przez dzieci w 1944 roku w domu dziecka w Zamku Pieskowa Skała. Te krótkie teksty są jednym z najczystszych świadectw wojny. Pozbawione patosu i wielkich słów, mówią o rzeczach najprostszych: tęsknocie, miłości i nadziei. W listach tych zawiera się dramatyczny paradoks – dzieci wierzą, że ich rodzice jeszcze żyją, podczas gdy czytelnik wie, że często zostali oni zamordowani. Ta rozbieżność między dziecięcą nadzieją a historyczną prawdą czyni lekturę szczególnie bolesną. Listy stają się symbolem przerwanej więzi, a jednocześnie dowodem na to, że nawet w najbardziej nieludzkich warunkach człowiek potrafi zachować wiarę w dobro.

Kres jest książką, która świadomie rezygnuje z literackiej fikcji. Autorzy stawiają na autentyczność – na dokument, relację, rozmowę. Dzięki temu czytelnik ma poczucie obcowania z prawdą, nawet jeśli jest ona trudna do przyjęcia. Jednocześnie narracja reporterska sprawia, że książka pozostaje przystępna i angażująca. Połączenie rzetelnej historii z osobistym świadectwem sprawia, że Kres można odczytywać nie tylko jako książkę historyczną, ale również jako dzieło o charakterze moralnym. Autorzy nie moralizują wprost, lecz poprzez losy bohaterów stawiają pytania o granice człowieczeństwa, o odpowiedzialność zbiorową i o to, jak łatwo nienawiść może przerodzić się w zbrodnię. Jednym z najważniejszych przesłań książki jest potrzeba pielęgnowania pamięci. Panowie podkreślają, że zapomnienie jest formą drugiej śmierci ofiar. Przez wiele lat historie dzieci ocalonych z pogromów funkcjonowały jedynie w sferze prywatnych wspomnień. Kres wydobywa je na światło dzienne i wpisuje w zbiorową świadomość historyczną. Jednocześnie książka nie nawołuje do nienawiści ani odwetu. Przeciwnie – ukazuje, że prawdziwe pojednanie możliwe jest tylko wtedy, gdy prawda zostanie nazwana, a cierpienie uznane. Pamięć staje się tu nie narzędziem konfliktu, lecz warunkiem dojrzałej refleksji nad przeszłością.

Istotnym przesłaniem książki jest refleksja nad pamięcią historyczną. Przez dziesięciolecia losy dzieci ocalałych z pogromów były marginalizowane, lub przemilczane z powodów politycznych. Kres jest próbą naprawienia tego zaniedbania. Autorzy pokazują, że pamięć nie jest narzędziem zemsty, lecz warunkiem uczciwego dialogu z przeszłością. Książka stawia także pytania o odpowiedzialność kolejnych pokoleń. Czy mamy prawo zapomnieć o tych wydarzeniach? Jak opowiadać o nich młodym ludziom? Kres sugeruje, że tylko poprzez poznanie indywidualnych historii możliwe jest zrozumienie skali tragedii i uniknięcie jej powtórzenia w przyszłości.

Kres. Historie dzieci ocalonych z pogromów to publikacja, która pozostawia czytelnika w stanie głębokiego poruszenia. Nie jest to lektura łatwa ani komfortowa, ale jest to lektura konieczna. Autorzy przypominają, że za każdą historyczną tragedią stoją konkretne ludzkie losy, a za każdym ocalałym – niewyobrażalny ciężar wspomnień. Książka ta zobowiązuje: do pamięci, do empatii i do odpowiedzialności za słowo. Jest świadectwem tego, że nawet najbardziej bolesna historia musi zostać opowiedziana, aby nie została powtórzona. W tym sensie Kres nie jest jedynie opowieścią o przeszłości – jest także przestrogą i moralnym apelem skierowanym do współczesnych i przyszłych pokoleń.

Książkę do recenzji otrzymałam od Instytutu Pamięci Narodowej

 

Miałeś Chamie Złoty Róg...





 „Tańcowali, tańcowali,


Aż się wszyscy pozasypiali.”

(Chochoł)

→ Obraz narodowego letargu i uśpienia.



Stanisław Wyspiański zajmuje w polskiej kulturze miejsce wyjątkowe. Jest nie tylko jednym z najwybitniejszych dramaturgów Młodej Polski, lecz także artystą totalnym – malarzem, poetą, myślicielem, wizjonerem narodowej odnowy. Jego twórczość od dziesięcioleci pozostaje przedmiotem intensywnych badań literaturoznawczych, historycznych i kulturoznawczych. Książka „Stanisław Wyspiański. Mit – tradycja – historia” autorstwa dr hab. Iwony E. Rusek, wydana przez Instytut Pamięci Narodowej, wpisuje się w ten nurt badań, proponując jednocześnie świeże, pogłębione spojrzenie na dzieło artysty. Publikacja ta nie tylko analizuje wybrane dramaty Wyspiańskiego, ale przede wszystkim stawia pytania o sens istnienia wspólnoty narodowej, rolę pamięci zbiorowej oraz znaczenie wolności w wymiarze egzystencjalnym i historycznym.

Centralną osią rozważań Pani Iwony E. Rusek są trzy kategorie pojęciowe zawarte już w tytule książki: mit, tradycja i historia. Autorka traktuje je nie jako odrębne, zamknięte obszary, lecz jako dynamiczny system wzajemnych relacji, które konstytuują zarówno twórczość Wyspiańskiego, jak i polską tożsamość kulturową. W tym sensie praca Pani Rusek wykracza poza klasyczną analizę literacką i zbliża się do refleksji filozoficznej oraz antropologicznej. Pierwszym z kluczowych pojęć jest mit. W ujęciu Pisarki mit nie oznacza fikcji ani fałszu, lecz stanowi podstawowy sposób organizowania ludzkiego doświadczenia świata. Autorka pokazuje, że Wyspiański świadomie posługiwał się myśleniem mitycznym, by dotrzeć do najgłębszych warstw świadomości zbiorowej Polaków. W „Weselu” mit narodowy ujawnia się poprzez symbole – Chochoła, Widma, Wernyhorę – które uosabiają zarówno nadzieje, jak i lęki wspólnoty. Mit staje się tu narzędziem demaskacji: odsłania mechanizmy samozakłamania, marzycielstwa i braku realnej gotowości do czynu.

Pani Rusek podkreśla, że mit w twórczości Wyspiańskiego nie pełni funkcji eskapistycznej. Przeciwnie – jest narzędziem krytycznym, zmuszającym odbiorcę do konfrontacji z prawdą o sobie i swoim narodzie. Mit nie uspokaja, lecz niepokoi. W tym sensie dramaty Wyspiańskiego stają się moralnym i duchowym wyzwaniem rzuconym wspólnocie.

Drugim istotnym obszarem refleksji jest tradycja, którą Autorka interpretuje jako żywy proces przekazywania znaczeń, a nie martwy zbiór rytuałów. Pani Rusek pokazuje, że Wyspiański nie odrzucał tradycji, ale domagał się jej twórczego przekształcenia. Artysta ten widział w tradycji potencjał odnowy, pod warunkiem że nie będzie ona traktowana jako dogmat, lecz jako punkt wyjścia do refleksji nad teraźniejszością. Szczególne miejsce w analizach zajmuje kategoria obrzędu, który w twórczości Wyspiańskiego pełni funkcję mediatora między przeszłością a teraźniejszością. W „Weselu” ludowy obrzęd staje się przestrzenią spotkania różnych warstw społecznych, ale jednocześnie ujawnia głębokie pęknięcia wewnątrz wspólnoty. Pisarka trafnie zauważa, że tradycja w ujęciu Wyspiańskiego bywa zarówno źródłem siły, jak i przyczyną stagnacji – wszystko zależy od tego, czy zostanie przeżyta świadomie.

Trzecim filarem rozważań jest historia, rozumiana nie jako chronologiczny zapis wydarzeń, lecz jako doświadczenie egzystencjalne i moralne. Autorka koncentruje się przede wszystkim na „Nocy listopadowej” oraz „Warszawiance”, ukazując, w jaki sposób Wyspiański reinterpretował wydarzenia historyczne, nadając im wymiar uniwersalny. Historia w jego dramatach staje się przestrzenią wyboru – między wolnością a podporządkowaniem, między odpowiedzialnością a ucieczką w mit bohaterskiej klęski. Pani Rusek podkreśla, że Wyspiański nie idealizował przeszłości. Wręcz przeciwnie – ukazywał jej dramatyzm i niejednoznaczność. Historia jest u niego nauczycielką trudną i wymagającą, która nie daje prostych odpowiedzi. W tym kontekście Autorka stawia fundamentalne pytanie: czy człowiek i naród są zdolni do prawdziwej wolności? Jest to pytanie, które nadaje książce wymiar uniwersalny i aktualny również dla współczesnego czytelnika. Warto zwrócić uwagę na kontekst wydawniczy publikacji. Fakt, że książka ukazała się nakładem Instytutu Pamięci Narodowej, nie jest przypadkowy. IPN, podejmując temat Wyspiańskiego, podkreśla znaczenie literatury i sztuki w kształtowaniu pamięci narodowej. Praca Pani Iwony E. Rusek wpisuje się w misję instytucji, która dąży do pogłębionej refleksji nad historią i tożsamością Polaków, pokazując, że pamięć narodowa nie ogranicza się do faktów politycznych, lecz obejmuje również sferę kultury i duchowości.

Podsumowując, „Stanisław Wyspiański. Mit – tradycja – historia” to książka o dużej wartości naukowej i interpretacyjnej. Pani Iwona E. Rusek ukazuje Wyspiańskiego jako twórcę, który poprzez dramat i symbol próbował odpowiedzieć na najważniejsze pytania dotyczące sensu historii, roli tradycji oraz miejsca mitu w życiu wspólnoty. Publikacja ta dowodzi, że twórczość Wyspiańskiego nie jest jedynie zabytkiem literackim, lecz żywym źródłem refleksji nad kondycją człowieka i narodu. Dzięki temu książka Pisarki stanowi istotny głos w dyskusji o polskiej kulturze, pamięci i odpowiedzialności historycznej.

Książkę do recenzji otrzymałam od Instytutu Pamięci Narodowej.

Ich wojna...

„Wojna nauczyła mnie milczenia, zanim nauczyła mnie mówić.” — świadectwo dziecka ocalałego z II wojny światowej Historia wojen najczęściej o...