wtorek, 10 marca 2026

To co złe





 „Wojna jest tylko tchórzliwą ucieczką od problemów pokoju.”


— Thomas Mann



Powieść Być taki, jak on napisana przez Panią Weronikę Kingę Gresztę to poruszająca historia osadzona w realiach II wojny światowej. Autorka przedstawia w niej losy ludzi żyjących w czasie jednego z najtragiczniejszych okresów w historii. Książka nie jest jedynie opowieścią o wojnie, lecz przede wszystkim historią o człowieczeństwie, moralnych wyborach oraz wewnętrznej przemianie bohatera. Czytelnik obserwuje, jak w świecie pełnym przemocy, strachu i nienawiści rodzą się wątpliwości, współczucie oraz pragnienie naprawienia zła. Akcja powieści rozgrywa się w 1943 roku, w czasie gdy Europa pogrążona jest w wojnie, a Polska znajduje się pod niemiecką okupacją. W tym trudnym i niebezpiecznym świecie poznajemy głównego bohatera – młodego niemieckiego żołnierza SS, Hansa Töfela. Na początku książki jest on człowiekiem całkowicie oddanym ideologii nazistowskiej. Został wychowany w przekonaniu, że jego naród jest lepszy od innych, a wykonywanie rozkazów jest najważniejszym obowiązkiem żołnierza. Hans nie zastanawia się nad konsekwencjami swoich działań, ponieważ wierzy, że działa w słusznej sprawie.

Życie bohatera zaczyna się jednak zmieniać, gdy spotyka młodą Żydówkę, która mimo trudnych warunków w getcie stara się pomagać rannym i potrzebującym. Dziewczyna wyróżnia się odwagą, empatią i ogromną siłą charakteru. Jej postawa robi na Hansie ogromne wrażenie. Po raz pierwszy zaczyna on dostrzegać, że ludzie, których dotąd uważał za wrogów, są tak naprawdę niewinnymi ofiarami wojny i niesprawiedliwego systemu. Spotkanie z dziewczyną sprawia, że w bohaterze pojawia się wewnętrzny konflikt. Z jednej strony jest żołnierzem, który powinien bezwzględnie wykonywać rozkazy swoich przełożonych. Z drugiej strony zaczyna kierować się własnym sumieniem i współczuciem dla cierpiących ludzi. Hans coraz częściej zastanawia się nad tym, czy ideologia, w którą wierzył przez całe życie, rzeczywiście jest słuszna. Dostrzega brutalność wojny oraz okrucieństwo systemu, którego jest częścią.

Jednym z najważniejszych tematów powieści jest przemiana wewnętrzna głównego bohatera. Hans stopniowo zaczyna rozumieć, że każdy człowiek ma taką samą wartość, niezależnie od swojego pochodzenia, religii czy narodowości. Ta refleksja prowadzi go do trudnych decyzji. Postanawia pomóc dziewczynie z getta, mimo że zdaje sobie sprawę, iż taka decyzja może kosztować go życie. Jego wybór pokazuje ogromną odwagę i gotowość do przeciwstawienia się niesprawiedliwości. Pisarka w swojej powieści zwraca także uwagę na siłę propagandy oraz wpływ ideologii na ludzkie myślenie. Pokazuje, że wielu ludzi w czasach wojny było wychowywanych w przekonaniu o słuszności określonych poglądów. W takich warunkach bardzo trudno było samodzielnie ocenić, co jest dobre, a co złe. Historia Hansa udowadnia jednak, że nawet w takich sytuacjach człowiek może zmienić swoje myślenie i zacząć kierować się własnym sumieniem.

Ważnym elementem książki jest również przedstawienie codziennego życia w czasie wojny. Autorka ukazuje trudne warunki, w jakich żyli ludzie w okupowanej Polsce. Strach, głód, niepewność jutra oraz ciągłe zagrożenie były częścią codzienności wielu osób. Szczególnie dramatyczna była sytuacja Żydów zamkniętych w gettach, którzy każdego dnia musieli walczyć o przetrwanie. Dzięki temu czytelnik może lepiej zrozumieć, jak trudne były realia tamtych czasów. Książka porusza także temat odpowiedzialności za własne czyny. Bohater stopniowo uświadamia sobie, że nie może usprawiedliwiać swoich działań jedynie wykonywaniem rozkazów. Zaczyna rozumieć, że każdy człowiek ponosi moralną odpowiedzialność za swoje decyzje. Ta świadomość staje się jednym z najważniejszych elementów jego przemiany.

Podsumowując, Być taki, jak on to niezwykle poruszająca i skłaniająca do refleksji powieść. Pisarka pokazuje w niej, że nawet w najciemniejszych momentach historii człowiek może odnaleźć w sobie dobro i odwagę, aby przeciwstawić się złu. Historia Hansa uczy czytelników, że każdy ma możliwość zmiany i że nigdy nie jest za późno, aby zacząć postępować zgodnie z własnym sumieniem. Dzięki ważnemu przesłaniu oraz emocjonującej fabule książka pozostaje w pamięci czytelnika na długo i zachęca do głębokiego zastanowienia się nad naturą człowieka oraz jego wyborami.

Książkę do recenzji otrzymałam od Wydawnictwa AlterNatywne

Na emigracji





 Winston Churchill


„W wojnie: determinacja; w klęsce: opór; w zwycięstwie: wielkoduszność; w pokoju: dobra wola.”


Książka „Zza żelaznej kurtyny. Historycy emigracyjni wobec historiografii krajowej (1945–1989)” pod redakcją Panów Rafał Habielski oraz Rafał Stobiecki, wydana przez Instytut Pamięci Narodowej, jest ważnym opracowaniem dotyczącym historii polskiej historiografii po II wojnie światowej. Publikacja ta stanowi zbiór tekstów historyków działających na emigracji, którzy analizowali oraz oceniali rozwój badań historycznych w Polsce w latach 1945–1989. Okres ten był szczególnie trudny dla polskiej nauki, ponieważ znajdowała się ona pod silnym wpływem systemu komunistycznego. Książka pozwala zrozumieć, jak środowisko emigracyjne postrzegało historiografię rozwijającą się w kraju oraz w jaki sposób próbowało prowadzić z nią intelektualny dialog. Po zakończeniu II wojny światowej wielu polskich intelektualistów i naukowców znalazło się poza granicami kraju. Było to związane zarówno z decyzjami politycznymi podjętymi po wojnie, jak i z osobistymi wyborami tych, którzy nie chcieli powrócić do Polski znajdującej się w strefie wpływów Związku Radzieckiego. W wyniku tych procesów powstało liczne środowisko naukowe na emigracji, zwłaszcza w Wielkiej Brytanii i Stanach Zjednoczonych. Historycy emigracyjni starali się kontynuować badania nad dziejami Polski, zachowując jednocześnie niezależność od nacisków ideologicznych. Ich działalność była ważna, ponieważ w Polsce nauka – w tym historiografia – podlegała kontroli władz państwowych oraz ideologii marksistowsko-leninowskiej.

W książce znajdują się teksty wielu wybitnych historyków emigracyjnych, takich jak Oskar Halecki, Marian Kukiel czy Piotr Wandycz. Autorzy ci reprezentowali różne środowiska i tradycje badawcze, jednak łączyło ich przekonanie o konieczności zachowania niezależności nauki od wpływów politycznych. W swoich artykułach analizowali oni publikacje powstające w Polsce oraz starali się oceniać stan badań historycznych prowadzonych przez historyków krajowych. Teksty te często miały charakter polemiczny, ale jednocześnie stanowiły próbę podjęcia dialogu z badaczami pracującymi w kraju. Jednym z najważniejszych problemów poruszanych w publikacji jest kwestia wpływu ideologii na historiografię w Polsce Ludowej. W pierwszych latach powojennych władze komunistyczne starały się podporządkować naukę marksistowskiej wizji historii. Oznaczało to między innymi nacisk na interpretowanie wydarzeń historycznych w kategoriach walki klas, a także ograniczanie badań nad tematami niewygodnymi z punktu widzenia władz. Historycy emigracyjni zwracali uwagę na te ograniczenia i krytykowali próby wykorzystywania historii do celów propagandowych. Jednocześnie starali się wskazywać, że mimo trudnych warunków w Polsce powstawały również wartościowe prace naukowe.

Publikacja ukazuje także, że relacje między historykami emigracyjnymi a krajowymi były bardziej złożone, niż mogłoby się wydawać. Choć często pojawiała się krytyka historiografii tworzonej w Polsce, emigracyjni badacze nie odrzucali całkowicie dorobku swoich kolegów z kraju. Przeciwnie – uważnie śledzili ich publikacje i podejmowali z nimi polemikę. Dzięki temu powstawała specyficzna forma intelektualnej wymiany, choć była ona utrudniona przez ograniczony kontakt między środowiskami naukowymi po obu stronach „żelaznej kurtyny”. Warto podkreślić, że wielu historyków emigracyjnych uważało swoją działalność za kontynuację tradycji polskiej nauki sprzed II wojny światowej. Istotną rolę w książce odgrywa również wstęp przygotowany przez redaktorów tomu. Przedstawia on kontekst powstania publikacji oraz omawia znaczenie historiografii emigracyjnej dla badań nad dziejami Polski. Redaktorzy zwracają uwagę na fakt, że środowisko historyków na emigracji nie było jednolite. W jego obrębie istniały różne poglądy polityczne oraz odmienne podejścia metodologiczne. Mimo tych różnic historycy emigracyjni byli przekonani o konieczności prowadzenia niezależnych badań nad historią Polski oraz o potrzebie krytycznej refleksji nad stanem historiografii w kraju. Książka ma również duże znaczenie dla współczesnych badań nad historią historiografii. Pokazuje bowiem, że w latach 1945–1989 istniały dwa równoległe nurty badań nad historią Polski: jeden rozwijany w kraju, drugi zaś na emigracji. Oba te środowiska funkcjonowały w odmiennych warunkach politycznych i instytucjonalnych, co wpływało na sposób prowadzenia badań oraz interpretację wydarzeń historycznych. Dzięki publikacji możliwe jest lepsze zrozumienie tych różnic oraz ich wpływu na rozwój polskiej nauki historycznej.

Warto także zauważyć, że książka pod redakcją obu Panów nie jest jedynie zbiorem tekstów historycznych, lecz także ważnym świadectwem życia intelektualnego polskiej emigracji. Pokazuje ona, jak duże znaczenie miało dla emigracyjnych uczonych utrzymanie kontaktu z polską kulturą i nauką. Ich działalność przyczyniała się do zachowania ciągłości polskiej refleksji historycznej w okresie, gdy w kraju była ona częściowo ograniczana przez warunki polityczne.

Podsumowując, „Zza żelaznej kurtyny. Historycy emigracyjni wobec historiografii krajowej (1945–1989)” jest ważną publikacją, która pozwala spojrzeć na historię polskiej historiografii z szerszej perspektywy. Dzięki zgromadzeniu tekstów historyków emigracyjnych książka ukazuje intelektualne spory, polemiki i refleksje dotyczące badań nad dziejami Polski w okresie zimnej wojny. Jednocześnie przypomina, że polska nauka historyczna rozwijała się nie tylko w kraju, ale również poza jego granicami. Publikacja ta stanowi więc cenne źródło wiedzy dla osób zainteresowanych historią historiografii oraz rolą emigracji w kształtowaniu polskiej myśli naukowej.


Książkę do recenzji otrzymałam od Instytutu Pamięci Narodowej

poniedziałek, 2 marca 2026

Pierwszy dom...





 „Rodzina to kompas, który prowadzi nas. To inspiracja do osiągania wielkich wysokości i pociecha, gdy czasem upadamy.”


— Brad Henry

Książka Rodzina jako wspólnota pamięci autorstw Pana Sławomira Wilka to obszerna monografia socjologiczna poświęcona roli pamięci rodzinnej w kształtowaniu tożsamości jednostki oraz wspólnoty narodowej. Autor podejmuje temat, który – choć wydaje się bliski codziennemu doświadczeniu – rzadko bywa analizowany w sposób systematyczny i empiryczny. Pan Wilk pokazuje, że rodzina nie jest wyłącznie podstawową komórką społeczną ani miejscem socjalizacji, lecz także przestrzenią, w której powstaje, utrwala się i przekształca pamięć o przeszłości.

Publikacja wpisuje się w nurt badań nad pamięcią zbiorową i kulturą historyczną, nawiązując do klasycznych koncepcji socjologicznych, zwłaszcza do myśli Maurice Halbwachs. Halbwachs podkreślał, że pamięć jednostki zawsze funkcjonuje w ramach społecznych, ponieważ to grupa wyznacza ramy interpretacyjne przeszłości. Pan Wilk rozwija tę ideę, przenosząc ją na poziom rodziny – najmniejszej, ale niezwykle trwałej wspólnoty społecznej. Według Autora to właśnie w rodzinie człowiek po raz pierwszy styka się z opowieściami o historii, poznaje losy przodków i uczy się emocjonalnego stosunku do wydarzeń minionych. Jednym z najważniejszych wątków książki jest przekonanie, że rodzina stanowi „pierwszą szkołę historii”. Zanim dziecko zetknie się z podręcznikową narracją dziejów, poznaje przeszłość poprzez opowieści dziadków, wspomnienia rodziców czy przeglądanie rodzinnych fotografii. Te prywatne narracje mają często silniejszy wpływ na wyobrażenia o historii niż oficjalna edukacja. Pan Wilk zwraca uwagę, że pamięć rodzinna nie ogranicza się do przekazywania faktów. Obejmuje ona emocje, oceny moralne, symbole i rytuały. Wspólne obchodzenie rocznic, odwiedzanie grobów przodków, przechowywanie pamiątek czy przekazywanie imion kolejnym pokoleniom – wszystko to tworzy symboliczną sieć odniesień, która wzmacnia poczucie ciągłości. Dzięki temu jednostka nie postrzega siebie jako oderwanej od przeszłości, lecz jako część dłuższego łańcucha pokoleń.

Autor podkreśla, że rodzina pełni funkcję „archiwum pamięci”. To w jej obrębie przechowywane są dokumenty, listy, fotografie i przedmioty o wartości sentymentalnej. Jednak ich znaczenie nie polega wyłącznie na materialnej trwałości – kluczowe są towarzyszące im narracje. Bez opowieści przedmiot staje się jedynie artefaktem; z opowieścią nabiera sensu i mocy symbolicznej. Dużą wartością książki jest jej solidne zaplecze badawcze. Pan Wilk opiera swoje wnioski na szeroko zakrojonych badaniach przeprowadzonych wśród kilku tysięcy respondentów w Polsce. Analiza obejmowała uczniów szkół średnich, nauczycieli historii oraz dorosłych przedstawicieli różnych grup społecznych. Tak szeroka próba pozwoliła uchwycić różnice pokoleniowe w podejściu do pamięci rodzinnej. Wyniki badań pokazują, że zainteresowanie historią rodziny jest wciąż silne, choć jego formy ulegają przemianom. Młodsze pokolenia częściej korzystają z mediów cyfrowych, tworzą wirtualne archiwa czy publikują rodzinne wspomnienia w internecie. Jednocześnie jednak tradycyjne formy przekazu – rozmowa, wspólne oglądanie zdjęć, spotkania rodzinne – nadal odgrywają kluczową rolę.

Autor wskazuje także na związek między pamięcią rodzinną a postawami obywatelskimi. Osoby, które deklarują większe zainteresowanie losami swoich przodków, częściej przejawiają poczucie odpowiedzialności za wspólnotę narodową i lokalną. Oznacza to, że pamięć prywatna może przekładać się na zaangażowanie publiczne. Szczególnie interesującym aspektem książki jest analiza relacji między pamięcią rodzinną a pamięcią narodową. Pisarz dowodzi, że wielkie wydarzenia historyczne – wojny, powstania, przemiany ustrojowe – stają się naprawdę zrozumiałe dopiero wtedy, gdy zostaną osadzone w kontekście indywidualnych losów. Historia przestaje być abstrakcyjnym ciągiem dat, a staje się doświadczeniem osobistym. Rodzinne wspomnienia o wojnie czy okresie transformacji ustrojowej nadają wydarzeniom narodowym wymiar egzystencjalny. W ten sposób pamięć prywatna współtworzy pamięć zbiorową. Autor podkreśla jednak, że proces ten nie jest wolny od napięć. Różne rodziny mogą przekazywać odmienne interpretacje tych samych wydarzeń, co prowadzi do pluralizacji pamięci. Pan Wilk nie traktuje tego zjawiska jako zagrożenia, lecz jako naturalny element demokratycznego społeczeństwa. Wielość narracji świadczy o żywotności pamięci i jej zakorzenieniu w realnym doświadczeniu ludzi.

Książka podejmuje również refleksję nad przemianami współczesnej rodziny. Migracje, rozwody, mobilność zawodowa czy cyfryzacja życia codziennego wpływają na sposób przekazywania pamięci. Kontakty międzypokoleniowe bywają rzadsze, a wspólne rytuały ulegają osłabieniu. Jednocześnie rozwój technologii stwarza nowe możliwości dokumentowania przeszłości. Archiwa cyfrowe, genealogiczne bazy danych czy media społecznościowe umożliwiają tworzenie nowych form wspólnoty pamięci. Pisarz wskazuje, że przyszłość pamięci rodzinnej zależy od umiejętności łączenia tradycyjnych form przekazu z nowoczesnymi narzędziami. Rodzina jako wspólnota pamięci to praca o dużym znaczeniu zarówno teoretycznym, jak i praktycznym. Autor w przekonujący sposób pokazuje, że pamięć rodzinna nie jest jedynie prywatną sprawą, lecz elementem kultury historycznej społeczeństwa. Łącząc refleksję socjologiczną z analizą empiryczną, Pan Wilk tworzy obraz rodziny jako dynamicznej wspólnoty narracyjnej. Książka może być cenna dla socjologów, pedagogów, historyków, a także dla wszystkich czytelników zainteresowanych własną genealogią i rolą tradycji w życiu współczesnym. Skłania do zadania sobie pytania: jakie historie przekazujemy kolejnym pokoleniom i jakie znaczenie nadajemy przeszłości?

W swojej pracy Pan Sławomir Wilk przekonuje, że rodzina jest nie tylko miejscem narodzin i wychowania, lecz także przestrzenią pamięci, która nadaje sens ludzkiemu doświadczeniu. To w niej uczymy się, kim jesteśmy i skąd pochodzimy. Pamięć rodzinna buduje most między przeszłością a teraźniejszością, między jednostką a wspólnotą. W świecie dynamicznych przemian społecznych książka ta przypomina, że bez pamięci trudno mówić o tożsamości. A bez tożsamości trudno budować trwałą wspólnotę. Dlatego refleksja nad rodziną jako wspólnotą pamięci okazuje się nie tylko tematem naukowym, lecz także ważnym zadaniem kulturowym i społecznym.

Książkę do recenzji otrzymałam od Instytutu Pamięci Narodowej.

Historia nauczycielką życia






 „Historia to nic innego jak pamięć narodów.”


— Adam Mickiewicz



Monografia Świadomość historyczna Polaków i ich postawy wobec swej przeszłości stanowi jedno z najważniejszych współczesnych opracowań socjologicznych dotyczących relacji między historią a tożsamością narodową Polaków. Autorzy podejmują próbę odpowiedzi na pytanie fundamentalne nie tylko dla historyków, lecz także dla socjologów, pedagogów i politologów: jaką rolę odgrywa przeszłość w życiu współczesnego społeczeństwa oraz w jaki sposób jest ona rozumiana, oceniana i wykorzystywana.

Jednym z kluczowych założeń książki jest przekonanie, że historia nie jest jedynie zapisem przeszłych wydarzeń, lecz żywym elementem kultury i świadomości społecznej. Pisarze pokazują, że pamięć historyczna wpływa na sposób definiowania wspólnoty narodowej, budowania poczucia dumy, a także interpretowania współczesnych sporów politycznych i społecznych. Przeszłość bywa traktowana jako źródło wzorców moralnych, punkt odniesienia dla ocen teraźniejszości oraz fundament wartości obywatelskich. Pan Malicki i Pani Żuk podkreślają, że świadomość historyczna ma charakter selektywny – nie wszystkie wydarzenia są pamiętane w równym stopniu. Społeczeństwo koncentruje się na tych momentach dziejowych, które zostały utrwalone w edukacji, mediach i narracjach rodzinnych. W efekcie tworzy się swoisty kanon pamięci narodowej, w którym niektóre epizody są heroizowane, inne marginalizowane, a jeszcze inne podlegają reinterpretacji.

Jednym z największych atutów publikacji jest jej solidna podstawa empiryczna. Autorzy oparli swoje wnioski na szeroko zakrojonych badaniach ogólnopolskich przeprowadzonych w 2022 roku. W badaniach uczestniczyło ponad sześć tysięcy respondentów reprezentujących trzy kluczowe grupy: młodzież szkół średnich, nauczycieli historii oraz dorosłych Polaków powyżej 20. roku życia. Tak szeroki dobór próby pozwolił uchwycić różnice pokoleniowe oraz środowiskowe w postrzeganiu przeszłości. Młodzież – dopiero kształtująca swoje poglądy – często czerpie wiedzę z edukacji szkolnej i mediów społecznościowych. Nauczyciele historii pełnią rolę mediatorów między naukową wiedzą a świadomością uczniów. Z kolei dorośli Polacy prezentują bardziej ugruntowane, często emocjonalnie nacechowane interpretacje dziejów, wynikające z doświadczeń rodzinnych oraz osobistych. Pisarze wskazują, że stosunek do historii w Polsce nie jest jednolity. Można wyróżnić postawy afirmatywne, krytyczne oraz ambiwalentne. Dla części badanych przeszłość jest powodem do dumy i źródłem narodowej tożsamości. Inni podchodzą do niej z dystansem, podkreślając potrzebę bardziej zniuansowanej, mniej heroicznej narracji. Są też osoby, dla których historia nie odgrywa znaczącej roli w codziennym życiu. Szczególnie interesujące są wnioski dotyczące młodego pokolenia. Choć młodzież deklaruje zainteresowanie historią, jej wiedza bywa fragmentaryczna i uzależniona od bieżących debat publicznych. Widać również wpływ nowych mediów na sposób przyswajania informacji historycznych – skrótowość przekazu sprzyja uproszczeniom, ale jednocześnie zwiększa dostępność treści.

Książka porusza również istotny wątek roli szkoły w budowaniu pamięci historycznej. Nauczyciele historii stają przed wyzwaniem przekazywania wiedzy w sposób atrakcyjny i jednocześnie rzetelny. Autorzy wskazują, że edukacja historyczna nie powinna ograniczać się do przekazywania dat i faktów, lecz powinna rozwijać umiejętność krytycznej analizy źródeł, rozumienia kontekstu oraz dostrzegania wielowymiarowości procesów historycznych. Monografia zwraca uwagę na napięcie między oficjalną narracją państwową a indywidualnym doświadczeniem jednostek. To napięcie może prowadzić do konfliktów interpretacyjnych, ale jednocześnie stanowi naturalny element pluralistycznego społeczeństwa. Praca Pana Malickiego i Pani Żuk ma znaczenie wykraczające poza środowisko akademickie. Stanowi ważny głos w debacie o kondycji współczesnej pamięci zbiorowej w Polsce. Pokazuje, że historia jest nie tylko przedmiotem badań, lecz także narzędziem kształtującym postawy obywatelskie, stosunek do państwa oraz poczucie wspólnoty. Autorzy nie wartościują jednoznacznie postaw badanych, lecz starają się je opisać i zrozumieć. Dzięki temu książka zachowuje naukowy charakter i unika publicystycznej jednostronności. Jej siłą jest połączenie rzetelnej metodologii z refleksją nad kulturowym znaczeniem przeszłości.

Świadomość historyczna Polaków i ich postawy wobec swej przeszłości to pogłębione studium relacji między historią a społeczeństwem. Autorzy ukazują, że przeszłość nie jest zamkniętym rozdziałem, lecz dynamicznym elementem tożsamości narodowej, który wpływa na sposób myślenia, oceniania i działania współczesnych Polaków. Monografia ta skłania do refleksji nad tym, czy potrafimy patrzeć na własne dzieje w sposób dojrzały – z jednej strony zachowując pamięć o ważnych wydarzeniach, z drugiej zaś unikając uproszczeń i mitologizacji. W tym sensie książka Pana Malickiego i Pani Żuk stanowi nie tylko analizę stanu świadomości historycznej, ale także zachętę do pogłębionej rozmowy o tym, czym dla Polaków jest ich własna przeszłość.

Książkę do recenzji otrzymałam od Instytutu Pamięci Narodowej

sobota, 21 lutego 2026

Zło ukryte...





 Robert H. Jackson, główny oskarżyciel ze strony Stanów Zjednoczonych, rozpoczął proces w Norymberdze słowami:




„Przywilejem otwierania pierwszego w historii procesu przeciwko zbrodniom przeciwko pokojowi świata jest również ciężka odpowiedzialność. Zbrodnie, które staramy się osądzić i ukarać, były tak przemyślane, tak złośliwe i tak niszczące, że cywilizacja nie może tolerować ich zignorowania.”



Książka „Poszukiwania zbrodniarzy hitlerowskich przez władze Rzeczypospolitej Polskiej i Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej w Ameryce Łacińskiej po 1945 r. Dokumenty dyplomatyczne”, wydana przez Instytut Pamięci Narodowej, stanowi wyjątkowe źródło do badań nad powojenną historią dyplomacji oraz międzynarodowych wysiłków na rzecz ścigania sprawców zbrodni nazistowskich. Jest to publikacja o charakterze dokumentalnym, ale jej znaczenie wykracza daleko poza edycję archiwaliów – odsłania bowiem mało znany rozdział aktywności państwa polskiego w realiach zimnej wojny, pokazując determinację w dążeniu do sprawiedliwości mimo politycznych i geopolitycznych ograniczeń.

Po zakończeniu II wojny światowej Polska należała do państw najbardziej dotkniętych okupacją niemiecką. Skala zbrodni popełnionych na jej terytorium – zarówno wobec ludności żydowskiej, jak i nieżydowskiej – nadawała szczególną wagę kwestiom odpowiedzialności karnej sprawców. Władze odrodzonej Rzeczpospolita Polska, a następnie Polska Rzeczpospolita Ludowa, traktowały ściganie zbrodniarzy hitlerowskich nie tylko jako obowiązek prawny, lecz także moralny i polityczny. Publikacja IPN pokazuje, że działania te nie ograniczały się do procesów prowadzonych w kraju czy do współpracy z trybunałami międzynarodowymi. Istotnym polem aktywności była także Ameryka Łacińska – region, który po wojnie stał się jednym z kierunków ucieczki wielu byłych funkcjonariuszy III Rzeszy. Państwa tego obszaru, z różnych powodów – politycznych, ideologicznych czy pragmatycznych – nie zawsze były skłonne do współpracy w zakresie ekstradycji.

Największą wartością książki jest to, że opiera się ona na autentycznych dokumentach dyplomatycznych: raportach, notach, korespondencji ambasad i analizach sporządzanych przez urzędników Ministerstwa Spraw Zagranicznych. Z materiałów tych wyłania się obraz żmudnej, często niewidocznej pracy dyplomatów, którzy w warunkach napięć zimnowojennych starali się zdobywać informacje, weryfikować doniesienia i podejmować interwencje w sprawach podejrzewanych zbrodniarzy. Dokumenty ukazują m.in. zainteresowanie sprawą Adolf Eichmann, jednego z głównych organizatorów Zagłady, którego odnalezienie w Argentynie stało się wydarzeniem o światowym znaczeniu. W materiałach pojawiają się również wzmianki dotyczące Josef Mengele – lekarza z Auschwitz – oraz postaci takich jak Herberts Cukurs, odpowiedzialnego za zbrodnie na ludności żydowskiej na Łotwie. Choć Polska nie zawsze odgrywała w tych sprawach rolę pierwszoplanową, dokumenty pokazują, że śledziła ich rozwój i Nie można tutaj pomijać kontekstu politycznego. Polska po 1945 r. funkcjonowała w orbicie wpływów Związku Radzieckiego, a jej polityka zagraniczna była silnie uwikłana w rywalizację Wschód–Zachód. W tym kontekście ściganie zbrodniarzy hitlerowskich miało również wymiar propagandowy. Ujawnianie obecności byłych nazistów w krajach sprzymierzonych z Zachodem mogło służyć jako argument w ideologicznej walce. Jednocześnie dokumenty pokazują, że poza retoryką istniał autentyczny wysiłek administracyjny i prawny. Dyplomaci starali się kompletować materiały dowodowe, odpowiadać na zapytania innych państw, a także reagować na oskarżenia pod adresem Polski – w tym zarzuty dotyczące antysemityzmu czy niewystarczającej ochrony ocalałych z Zagłady. Książka pozwala więc zobaczyć, jak kwestie moralne splatały się z interesami politycznymi. Lektura dokumentów unaocznia również granice skuteczności tych działań. Brak bezpośrednich narzędzi nacisku, trudności w dostępie do informacji oraz niechęć części państw do współpracy powodowały, że wiele inicjatyw kończyło się na etapie wymiany not dyplomatycznych. Często brakowało jednoznacznych dowodów, a zmieniające się realia międzynarodowe – np. priorytet walki z komunizmem w polityce niektórych rządów – sprawiały, że kwestia odpowiedzialności za zbrodnie wojenne schodziła na dalszy plan. Publikacja IPN nie idealizuje tych działań, lecz pozwala czytelnikowi samodzielnie ocenić ich skuteczność. To szczególnie cenne, ponieważ zamiast narracji autorskiej otrzymujemy surowe źródła, które wymagają interpretacji, ale jednocześnie umożliwiają krytyczną analizę.

Książka ma znaczenie nie tylko dla badaczy historii dyplomacji czy prawa międzynarodowego. Jest również istotnym wkładem w refleksję nad problemem bezkarności sprawców zbrodni masowych. Pokazuje, że proces rozliczeń nie zakończył się wraz z procesami norymberskimi, lecz trwał przez dekady i był uzależniony od złożonych uwarunkowań politycznych. Publikacja ta przypomina także, że pamięć o ofiarach wymagała konsekwentnych działań instytucjonalnych. Nawet jeśli efekty nie zawsze były spektakularne, sam fakt podejmowania starań świadczy o dążeniu do zachowania ciągłości odpowiedzialności państwa wobec własnej historii.

Poszukiwania zbrodniarzy hitlerowskich… to praca, która łączy w sobie wymiar źródłowy, polityczny i moralny. Odsłania kulisy mało znanej aktywności polskiej dyplomacji w powojennym świecie, w którym sprawiedliwość często przegrywała z kalkulacją geopolityczną. Jednocześnie pokazuje, że dążenie do rozliczenia zbrodni nazistowskich było dla władz polskich elementem trwałej polityki państwowej, wykraczającej poza zmiany ustrojowe. W rezultacie książka ta stanowi nie tylko dokument epoki, lecz także ważny głos w dyskusji o odpowiedzialności, pamięci i roli państwa w dochodzeniu sprawiedliwości w wymiarze międzynarodowym.

Książkę do recenzji otrzymałam od Instytutu Pamięci Narodowej

Zło dobrem zwyciężaj...





 „Módlmy się, abyśmy byli wolni od lęku, zastraszenia, ale przede wszystkim od żądzy odwetu i przemocy.”


Jerzy Popiełuszko



Książka „Ksiądz Jerzy Popiełuszko. Historia życia” autorstwa Pana Jakub Gołębiewski to rozbudowana, poruszająca i głęboko refleksyjna opowieść o jednym z najważniejszych duchownych w historii współczesnej Polski – Jerzy Popiełuszko. Publikacja ta ma charakter biograficzny, ale jednocześnie wykracza poza ramy zwykłego życiorysu. Autor ukazuje bowiem losy kapłana na tle dramatycznych wydarzeń społecznych i politycznych drugiej połowy XX wieku, dzięki czemu czytelnik otrzymuje nie tylko portret człowieka, lecz także obraz epoki naznaczonej walką o wolność, godność i prawdę.

Już pierwsze rozdziały książki skupiają się na dzieciństwie i młodości przyszłego kapłana. Jerzy Popiełuszko wychował się w skromnej, głęboko religijnej rodzinie na Podlasiu. Atmosfera domu rodzinnego, oparta na wierze, pracowitości i wzajemnym szacunku, ukształtowała jego charakter. Pisarz podkreśla, że od najmłodszych lat wyróżniał się wrażliwością, spokojem oraz silnym poczuciem odpowiedzialności. Te cechy stały się fundamentem jego późniejszej postawy kapłańskiej. Wstąpienie do seminarium duchownego było naturalną konsekwencją dojrzewającego powołania, choć droga ta nie była wolna od trudności. Szczególnie trudnym doświadczeniem w życiu młodego kleryka była obowiązkowa służba wojskowa, którą w czasach PRL odbywali również alumni seminariów duchownych. Warunki panujące w jednostkach wojskowych były często formą presji psychicznej wobec kandydatów na księży. Autor książki ukazuje, że mimo szykan i prób osłabienia jego wiary, Jerzy pozostał wierny swoim przekonaniom. To doświadczenie umocniło go duchowo i przygotowało na późniejsze wyzwania.

Kluczową część publikacji stanowi opis działalności duszpasterskiej księdza Jerzego w Warszawie, szczególnie w parafii św. Stanisława Kostki. To właśnie tam rozpoczął odprawianie słynnych Mszy za Ojczyznę, które stały się duchowym wsparciem dla uczestników ruchu „Solidarność”. W okresie narastających napięć społecznych i wprowadzenia stanu wojennego kazania Popiełuszki miały ogromne znaczenie. Pisarz podkreśla, że nie były one wezwaniem do nienawiści czy przemocy, lecz do moralnej odnowy, odwagi i wierności prawdzie. Ksiądz Jerzy wielokrotnie powtarzał, że „zło dobrem zwyciężaj” – słowa te stały się mottem jego działalności. W książce wyraźnie ukazane jest także narastające zainteresowanie aparatu bezpieczeństwa osobą kapłana. Władze komunistyczne postrzegały jego działalność jako zagrożenie dla systemu. Był inwigilowany, zastraszany i wielokrotnie przesłuchiwany. Mimo to nie zaprzestał swojej misji. Autor przedstawia go jako człowieka świadomego ryzyka, lecz gotowego ponieść konsekwencje w imię wyznawanych wartości.

Kulminacyjnym momentem biografii jest dramatyczne uprowadzenie i zabójstwo księdza Jerzego w 1984 roku przez funkcjonariuszy Służby Bezpieczeństwa. Opis tych wydarzeń w książce ma charakter poważny i pełen szacunku. Śmierć kapłana wstrząsnęła całym społeczeństwem i stała się jednym z symboli okrucieństwa systemu komunistycznego. Pogrzeb, w którym uczestniczyły setki tysięcy ludzi, był nie tylko ceremonią religijną, ale także manifestacją jedności narodu. Pan Gołębiewski nie kończy jednak opowieści na tragicznym finale. Zwraca uwagę na duchowe dziedzictwo księdza Jerzego oraz na proces beatyfikacyjny, który doprowadził do ogłoszenia go błogosławionym w 2010 roku. Wydarzenie to było potwierdzeniem, że jego życie i śmierć zostały uznane przez Kościół za świadectwo męczeństwa. Postać Popiełuszki stała się symbolem odwagi sumienia i niezłomności wobec niesprawiedliwości.

Autor pokazuje, że nawet jedna osoba, kierująca się wiarą i moralnymi zasadami, może mieć ogromny wpływ na społeczeństwo. Biografia księdza Jerzego to historia człowieka, który w trudnych czasach potrafił pozostać wierny prawdzie i swoim przekonaniom. Publikacja Pana Jakuba Gołębiewskiego przypomina, że wolność i godność nie są dane raz na zawsze, lecz wymagają odwagi, odpowiedzialności i poświęcenia. Podsumowując, książka ta stanowi nie tylko rzetelne opracowanie biograficzne, ale także ważny głos w dyskusji o wartościach, które kształtują życie społeczne. Ukazuje, że heroizm nie zawsze przejawia się w spektakularnych czynach – czasem polega na codziennej wierności sumieniu. Dzięki tej publikacji postać księdza Jerzego Popiełuszki pozostaje żywa w pamięci kolejnych pokoleń jako symbol walki o prawdę, sprawiedliwość i ludzką godność.

Książkę do recenzji otrzymałam od Instytutu Pamięci Narodowej

środa, 4 lutego 2026

Tak Bóg umiłował Świat...






 „Albowiem Ja wiem, jakie myśli mam o was – mówi Pan – myśli o pokoju, a nie o niedoli, aby zgotować wam przyszłość i nadzieję.”


(Jr 29,11)





Tematyka czasów ostatecznych od wieków budziła ogromne zainteresowanie ludzi wierzących. Pytania o sens historii, ostateczny los świata oraz rolę Boga w dziejach ludzkości pojawiają się zarówno w Biblii, jak i w pismach wielu teologów oraz myślicieli chrześcijańskich. Jedną z najważniejszych książek poruszających tę problematykę jest dzieło Ellen G. White znane w Polsce pod tytułem „Końcowe wydarzenia w świetle Biblii i pism Ellen G. White”, wydane przez Orion Plus (często utożsamiane z książką „Wielki bój”). Publikacja ta stanowi szeroką analizę wydarzeń eschatologicznych, ukazanych w kontekście biblijnym oraz duchowym, i jest jednym z fundamentalnych tekstów teologii adwentystycznej. Ellen G. White przedstawia historię świata jako część wielkiego konfliktu między dobrem a złem, pomiędzy Chrystusem a szatanem. Według Autorki konflikt ten rozpoczął się jeszcze w niebie, przed stworzeniem świata, a następnie przeniósł się na ziemię wraz z upadkiem pierwszych ludzi. Cała historia ludzkości – wojny, reformacje, prześladowania, rozwój religii oraz upadki moralne – są w jej ujęciu elementami tego duchowego boju. Książka ukazuje więc dzieje świata nie jako przypadkowy ciąg wydarzeń, lecz jako realizację Bożego planu zbawienia, który zmierza ku określonemu finałowi.

Szczególne miejsce w książce zajmuje analiza proroctw biblijnych, zwłaszcza z Księgi Daniela i Apokalipsy św. Jana. Autorka podkreśla, że proroctwa te nie mają jedynie znaczenia symbolicznego, lecz odnoszą się do realnych wydarzeń historycznych i przyszłych. Prorok Daniel zapowiada ciągłość Bożego panowania słowami:



„On zmienia czasy i pory, On obala królów i ustanawia królów” (Dn 2,21).



Z kolei Apokalipsa wskazuje na nieuchronność sądu Bożego:



„Bójcie się Boga i oddajcie Mu chwałę, bo nadeszła godzina sądu Jego” (Ap 14,7).

Ellen G. White interpretuje te księgi jako klucz do zrozumienia czasów końca. Zwraca uwagę na symbolikę bestii, pieczęci, plag oraz sądu Bożego, łącząc je z konkretnymi wydarzeniami historycznymi oraz przyszłymi. Jej interpretacja ma charakter historyczno-proroczy, co oznacza, że proroctwa wypełniają się stopniowo na przestrzeni dziejów, a nie jednorazowo.

Centralnym motywem książki jest koncepcja wielkiego boju między Chrystusem a szatanem. Biblia jasno wskazuje na istnienie takiego konfliktu, opisując go jako walkę o lojalność stworzeń wobec Boga. W Apokalipsie czytamy:



„I nastąpiła walka w niebie: Michał i jego aniołowie mieli walczyć ze Smokiem” (Ap 12,7).

Takie podejście ma na celu ukazanie ciągłości Bożego działania i potwierdzenie wiarygodności Biblii jako natchnionego Słowa Bożego. Autorka dużą wagę przywiązuje również do roli Kościoła i wiernych w czasach ostatecznych. Podkreśla, że końcowe wydarzenia nie będą jedynie serią katastrof i sądów, ale przede wszystkim czasem próby wiary, wierności oraz moralnego wyboru. Według Ellen G. White prawdziwi wierzący będą wezwani do zachowania Bożych przykazań, życia zgodnego z zasadami Biblii oraz odrzucenia fałszywych nauk i kompromisów ze światem. Szczególnie mocno akcentowana jest potrzeba osobistej relacji z Bogiem, opartej na modlitwie, studiowaniu Pisma Świętego i duchowym przygotowaniu na powtórne przyjście Jezusa Chrystusa.



Ważnym elementem dzieła jest także ukazanie prześladowań wiernych jako znaku czasów końca. Biblia wielokrotnie zapowiada, że wierność Bogu może wiązać się z cierpieniem:



„Wszyscy, którzy chcą żyć pobożnie w Chrystusie Jezusie, prześladowani będą” (2 Tm 3,12).

Autorka wielokrotnie podkreśla, że Pismo Święte jest najwyższym autorytetem, a jej pisma mają jedynie pomagać w jego zrozumieniu. Biblia sama zachęca do badania Słowa Bożego:



„Badajcie Pisma, bo sądzicie, że w nich macie życie wieczne” (J 5,39).

W książce pojawia się również krytyczna analiza religii instytucjonalnej oraz zagrożeń wynikających z połączenia władzy religijnej i politycznej. Ellen G. White ostrzega przed sytuacją, w której religia przestaje opierać się na Biblii, a zaczyna bazować na tradycji, autorytecie ludzkim lub przymusie. Według niej jednym z kluczowych problemów czasów końca będzie odejście od biblijnej prawdy na rzecz fałszywego pokoju i pozornej jedności, która nie ma fundamentu w Słowie Bożym. To ostrzeżenie ma charakter uniwersalny i skłania czytelnika do krytycznego myślenia oraz samodzielnego badania Pisma. Pomimo poważnej i momentami dramatycznej tematyki, książka niesie ze sobą silne przesłanie nadziei. Ellen G. White podkreśla, że końcowe wydarzenia nie są zapowiedzią chaosu bez sensu, lecz prowadzą do ostatecznego zwycięstwa Boga nad złem. Kulminacyjnym momentem historii świata jest powrót Jezusa Chrystusa, zmartwychwstanie sprawiedliwych, zniszczenie grzechu oraz stworzenie nowej ziemi, wolnej od cierpienia, śmierci i niesprawiedliwości. Ta wizja przyszłości ma umacniać wiarę oraz dawać siłę do życia zgodnego z zasadami chrześcijańskimi, nawet w trudnych czasach. Ważnym aspektem dzieła jest także podkreślenie, że Biblia pozostaje najwyższym autorytetem, a pisma Ellen G. White mają charakter pomocniczy. Autorka wielokrotnie zaznacza, że jej wizje i interpretacje nie zastępują Pisma Świętego, lecz mają pomagać w jego lepszym zrozumieniu. Takie podejście ma chronić czytelnika przed bezkrytycznym przyjmowaniem ludzkiego autorytetu i kierować go ku osobistemu studiowaniu Biblii.

Książka „Końcowe wydarzenia w świetle Biblii i pism Ellen G. White” wywarła ogromny wpływ na myśl adwentystyczną i nadal pozostaje ważnym punktem odniesienia w dyskusjach o eschatologii. Dla jednych jest źródłem duchowej inspiracji i nadziei, dla innych przedmiotem teologicznych kontrowersji. Niezależnie od ocen, dzieło to skłania do refleksji nad sensem historii, odpowiedzialnością człowieka oraz pytaniem o to, jak żyć w obliczu przemijającego świata. Podsumowując, książka wydana przez Orion Plus stanowi rozbudowaną i spójną wizję końcowych wydarzeń świata w świetle Biblii i pism Ellen G. White. Łączy w sobie analizę proroctw, refleksję historyczną oraz głębokie przesłanie duchowe. Jej głównym celem nie jest wzbudzenie lęku, lecz zachęcenie czytelnika do świadomego, odpowiedzialnego życia opartego na wierze, nadziei i zaufaniu Bogu. Dzięki temu dzieło to pozostaje aktualne i inspirujące także dla współczesnego odbiorcy. Trzeba tutaj również dodać, że wraz z pozycją „Wielki Bój” stanowi idealny zestaw dla wszystkich, którzy interesują się czasami końca i proroctwami Biblii. Obie te książki, wymagają uważnej lektury wraz z Pismem Świętym, aby zrozumieć głębię Bożego planu.


Książkę do recenzji otrzymałam od Wydawnictwa Orion Plus

Historia w fotografii






 „Wojna sprawdza nie siłę ramion, lecz siłę sumienia.” – autor nieznany




Książka „Sprawiedliwi i ich świat w fotografii Józefa Ulmy” autorstwa Pana Mateusza Szpytmy to publikacja, która w wyjątkowy sposób łączy historię, fotografię i refleksję moralną. Autor, historyk i badacz dziejów rodziny Ulmów, podejmuje próbę odtworzenia świata, który został brutalnie przerwany przez wojnę, ale zachował się w kadrach fotograficznych wykonanych przez Józefa Ulmę. Dzięki temu książka nie jest jedynie zapisem faktów historycznych, lecz także poruszającym świadectwem codziennego życia, relacji międzyludzkich oraz wartości, jakimi kierowali się bohaterowie tej opowieści. Centralnym punktem publikacji jest historia rodziny Ulmów z Markowej – Józefa i Wiktorii oraz ich dzieci – którzy podczas niemieckiej okupacji zdecydowali się na ukrywanie Żydów, mimo że groziła za to kara śmierci. Decyzja ta zakończyła się tragedią: 24 marca 1944 roku niemieccy żandarmi zamordowali zarówno rodzinę Ulmów, jak i ukrywanych przez nich Żydów. Pan Szpytma nie skupia się jednak wyłącznie na samym akcie zbrodni. Jego celem jest pokazanie życia, które istniało przed tym wydarzeniem – świata zwyczajnego, spokojnego, wypełnionego pracą, rodziną i nadzieją.

Wyjątkowość książki polega na wykorzystaniu fotografii jako pełnoprawnego źródła historycznego. Józef Ulma był pasjonatem fotografii i z dużą wrażliwością dokumentował życie swojej rodziny oraz lokalnej społeczności. Zdjęcia przedstawiają sceny codzienne: dzieci bawiące się przed domem, rodzinne portrety, pracę w gospodarstwie, sąsiadów i znajomych. Fotografie te mają ogromną wartość emocjonalną, ponieważ pokazują ludzi, którzy jeszcze nie wiedzą, jaki los ich czeka. Dzięki temu czytelnik nie postrzega Ulmów wyłącznie jako bohaterów tragicznej historii, ale jako zwyczajnych ludzi – rodziców, dzieci, sąsiadów. Pisarz umiejętnie interpretuje fotografie, nadając im głębszy sens. Każdy obraz zostaje osadzony w kontekście historycznym i społecznym. Autor wyjaśnia realia życia na wsi w okresie międzywojennym i wojennym, opisuje relacje między Polakami i Żydami oraz warunki panujące pod niemiecką okupacją. Dzięki temu czytelnik lepiej rozumie, jak trudna i ryzykowna była decyzja o niesieniu pomocy Żydom. Fotografie nie są tu jedynie ilustracją – stają się świadectwem świata wartości, w którym ważne były solidarność, empatia i odpowiedzialność za drugiego człowieka.

Istotnym wątkiem książki jest pojęcie „sprawiedliwości” i sens tytułowego określenia „Sprawiedliwi”. Autor pokazuje, że Ulmowie nie postrzegali swojego czynu jako heroicznego. Pomoc była dla nich naturalnym odruchem wynikającym z wiary, wychowania i przekonań moralnych. Pan Szpytma podkreśla, że prawdziwe bohaterstwo często rodzi się w ciszy i codzienności, a nie w wielkich gestach. Fotografie Józefa Ulmy doskonale to ilustrują – nie ma w nich patosu ani heroizacji, jest natomiast spokój, bliskość i prostota. Książka skłania również do refleksji nad rolą pamięci historycznej. Dzięki zachowanym zdjęciom możliwe jest przywrócenie imion, twarzy i historii ludziom, którzy mieli zostać zapomniani. Pisarz pokazuje, że fotografia ma moc przeciwstawiania się przemijaniu i przemocy – utrwala to, co miało zostać zniszczone. W tym sensie praca Józefa Ulmy zyskuje wymiar symboliczny: jego zdjęcia stają się cichym protestem przeciwko nieludzkości wojny. „Sprawiedliwi i ich świat w fotografii Józefa Ulmy” to także książka o odpowiedzialności współczesnego czytelnika. Pan Szpytma nie narzuca ocen, lecz zachęca do zadawania pytań: jak my zachowalibyśmy się w podobnej sytuacji? Czy potrafilibyśmy zaryzykować własne życie dla innych? Publikacja uczy, że historia nie jest abstrakcyjnym zbiorem dat, lecz opowieścią o realnych ludziach i ich wyborach.

Podsumowując, książka Pana Mateusza Szpytmy to poruszające i wartościowe dzieło, które łączy rzetelność historyczną z głęboką refleksją moralną. Dzięki fotografiom Józefa Ulmy czytelnik może spojrzeć w oczy ludziom sprzed lat i dostrzec w nich uniwersalne ludzkie doświadczenie. Jest to publikacja, która nie tylko dokumentuje przeszłość, ale także uczy wrażliwości, empatii i odpowiedzialności za pamięć o tych, którzy zapłacili najwyższą cenę za wierność swoim wartościom.

Książkę do recenzji otrzymałam od Instytutu Pamięci Narodowej.

To co złe

  „Wojna jest tylko tchórzliwą ucieczką od problemów pokoju.” — Thomas Mann Powieść  Być taki, jak on  napisana przez Panią Weronikę Kingę G...