sobota, 30 lipca 2022

Klasyka horroru


„Samotność to zagrożenie dla działającego umysłu. Musimy mieć wokół siebie osoby, które myślą i mówią. Kiedy przez długi czas jesteśmy samotni, zaludniamy tę pustkę upiorami”.



Po ostatnim moim spotkaniu, z horrorem książkowym, poczułam niechęć do tego gatunku. O ile Całopalenie mi się nie spodobało, tylko mnie zmęczyło, o tyle już książka Pana Simmonsa, na którą polowałam już od jakiegoś czasu, jest wspaniała. Z jakiegoś powodu cena Zimowego nawiedzenia w serwisach takich jak np. Allegro osiąga duże ceny i zawsze tak przechodziłam obok tej pozycji na palcach powodu ceny, jednak udało mi się dostać egzemplarz od Wydawcy, więc niezmiernie mnie to ucieszyło. Nie czytałam wcześniejszej powieści Pisarza, ale zachęcona opinią i porównaniem do takich ikon jak Pan King zasiadłam z lekturą.

Dale Stewart, kiedyś szanowany wykładowca i powieściopisarz, po tym jak jego życie legło w gruzach, postanawia wrócić do niemal wymarłego miasteczka, w którym się wychował Elm Haven. Dzięki temu, że będzie sam, ma nadzieję, na odnalezienie spokoju. Niestety nic nie idzie po jego myśli. Dom coraz bardziej ogarnia mrok, a samotność sprawia, że w głowie bohatera budzą się upiory. Okazuje, się, że przeprowadzka do domu jego starego przyjaciela, który zmarł w dziwnych okolicznościach to poważny błąd, który może Dalea kosztować życie.


Książka jest świetnym obrazem samotności, grzechów z przeszłości oraz zjawisk nadprzyrodzonych. Zabiera nas w analizę psychologii bohatera, co przywołuje na myśl książki Pana Kinga. Połączenie horroru i fantasy wyszło Autorowi wspaniale. Jeśli dodamy do tego duchy i mrok miasteczka Elm Haven, jest to pozycja dla każdego fana dobrego horroru. Jak już wspominałam, nie czytałam poprzedniej książki Pana Simmonsa Letnia noc, ale mam zamiar to nadrobić. Zimowe nawiedzenie to publikacja podobna do klasyki horroru, nie obfituje w krew, jakieś mega odloty jak w pozycjach Państwa Warrenów, czy efekty specjalne z kinowych produkcji. To raczej książka dla tych, co cenią sobie delikatność w temacie nawiedzeń… Bardziej przypomina mi film z klasyki kina Duch.

Bohater jest postacią tragiczną, a wątek śmierci jego przyjaciela oraz dodatki poboczne sprawiają, że publikację tę czyta się lekko i przyjemnie. Chętnie zobaczyłabym ekranizację tej powieści, zwłaszcza klimat samego domu można by było świetnie oddać. Z całą pewnością wrócę do tej książki. Zachęcam do zapoznania się z twórczością Autora, myślę, że pochłonie ona miłośników nie tylko powieści grozy, ale także dobrej powieści fantastycznej.

Książkę do recenzji otrzymałam od Wydawnictwa Zysk i S-ka



 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

 https://www.youtube.com/@Literackiewiadomo%C5%9Bcizwiejs-l3t