„Wojna nauczyła mnie milczenia, zanim nauczyła mnie mówić.”
— świadectwo dziecka ocalałego z II wojny światowej
Historia wojen najczęściej opowiadana jest z perspektywy polityków, dowódców wojskowych i decyzji podejmowanych na najwyższych szczeblach władzy. W takim ujęciu łatwo zgubić to, co w historii najważniejsze – los zwykłego człowieka. Książka Kres. Historie dzieci ocalonych z pogromów autorstwa Panów Konrada Piskały, Leona Popka i Tomasza Potkaja, wydana przez Instytut Pamięci Narodowej, świadomie odwraca tę perspektywę. Autorzy oddają głos tym, którzy zwykle pozostają bezimienni w wielkich narracjach historycznych – dzieciom, najbardziej bezbronnym ofiarom przemocy XX wieku. Publikacja ta jest nie tylko zapisem dramatycznych wydarzeń na Kresach Wschodnich w czasie II wojny światowej, ale także głęboką refleksją nad pamięcią, traumą i odpowiedzialnością za przeszłość. To książka, która zmusza czytelnika do zatrzymania się i zadania sobie pytania: czym jest wojna widziana oczami dziecka i jak takie doświadczenie kształtuje całe późniejsze życie?
Kresy Wschodnie II Rzeczypospolitej były obszarem wyjątkowym – miejscem współistnienia różnych narodów, religii i tradycji. Polacy, Ukraińcy, Żydzi, Czesi i Ormianie przez pokolenia żyli obok siebie, tworząc skomplikowaną mozaikę kulturową. Jednak w czasie II wojny światowej ta przestrzeń stała się areną skrajnej przemocy, nacjonalistycznej nienawiści i zbrodni na ludności cywilnej. Autorzy książki nie ograniczają się do prostego opisu faktów. Pokazują, że pogromy i masowe mordy były efektem długotrwałych procesów historycznych, ideologii oraz wojennego chaosu. Jednocześnie nie pozwalają, by te wyjaśnienia przysłoniły cierpienie ofiar. Dla dzieci, których historie poznajemy w książce, nie miało znaczenia, kto i dlaczego wydał rozkaz. Liczyło się tylko to, że nagle zniknął dom, rodzina i poczucie bezpieczeństwa.
Jednym z najmocniejszych motywów książki jest utrata dzieciństwa. Bohaterowie Kresu zbyt wcześnie musieli dorosnąć. Doświadczenia, które stały się ich udziałem – widok zabitych rodziców, ucieczka przed oprawcami, głód i strach – nie powinny nigdy dotknąć dziecka. Wojna odebrała im naturalny porządek świata, w którym dorosły chroni, a dziecko jest chronione. Autorzy pokazują, że trauma wojenna nie kończy się wraz z ustaniem działań zbrojnych. Dzieci ocalałe z pogromów niosły swoje przeżycia przez całe życie. Wspomnienia powracały w snach, w chwilach ciszy, w relacjach z własnymi dziećmi. Książka ukazuje, jak wojna na zawsze zmieniła ich sposób patrzenia na świat – nauczyła nieufności, ale też niezwykłej siły przetrwania. Szczególnym i niezwykle poruszającym elementem książki są listy pisane przez dzieci w 1944 roku w domu dziecka w Zamku Pieskowa Skała. Te krótkie teksty są jednym z najczystszych świadectw wojny. Pozbawione patosu i wielkich słów, mówią o rzeczach najprostszych: tęsknocie, miłości i nadziei. W listach tych zawiera się dramatyczny paradoks – dzieci wierzą, że ich rodzice jeszcze żyją, podczas gdy czytelnik wie, że często zostali oni zamordowani. Ta rozbieżność między dziecięcą nadzieją a historyczną prawdą czyni lekturę szczególnie bolesną. Listy stają się symbolem przerwanej więzi, a jednocześnie dowodem na to, że nawet w najbardziej nieludzkich warunkach człowiek potrafi zachować wiarę w dobro.
Kres jest książką, która świadomie rezygnuje z literackiej fikcji. Autorzy stawiają na autentyczność – na dokument, relację, rozmowę. Dzięki temu czytelnik ma poczucie obcowania z prawdą, nawet jeśli jest ona trudna do przyjęcia. Jednocześnie narracja reporterska sprawia, że książka pozostaje przystępna i angażująca. Połączenie rzetelnej historii z osobistym świadectwem sprawia, że Kres można odczytywać nie tylko jako książkę historyczną, ale również jako dzieło o charakterze moralnym. Autorzy nie moralizują wprost, lecz poprzez losy bohaterów stawiają pytania o granice człowieczeństwa, o odpowiedzialność zbiorową i o to, jak łatwo nienawiść może przerodzić się w zbrodnię. Jednym z najważniejszych przesłań książki jest potrzeba pielęgnowania pamięci. Panowie podkreślają, że zapomnienie jest formą drugiej śmierci ofiar. Przez wiele lat historie dzieci ocalonych z pogromów funkcjonowały jedynie w sferze prywatnych wspomnień. Kres wydobywa je na światło dzienne i wpisuje w zbiorową świadomość historyczną. Jednocześnie książka nie nawołuje do nienawiści ani odwetu. Przeciwnie – ukazuje, że prawdziwe pojednanie możliwe jest tylko wtedy, gdy prawda zostanie nazwana, a cierpienie uznane. Pamięć staje się tu nie narzędziem konfliktu, lecz warunkiem dojrzałej refleksji nad przeszłością.
Istotnym przesłaniem książki jest refleksja nad pamięcią historyczną. Przez dziesięciolecia losy dzieci ocalałych z pogromów były marginalizowane, lub przemilczane z powodów politycznych. Kres jest próbą naprawienia tego zaniedbania. Autorzy pokazują, że pamięć nie jest narzędziem zemsty, lecz warunkiem uczciwego dialogu z przeszłością. Książka stawia także pytania o odpowiedzialność kolejnych pokoleń. Czy mamy prawo zapomnieć o tych wydarzeniach? Jak opowiadać o nich młodym ludziom? Kres sugeruje, że tylko poprzez poznanie indywidualnych historii możliwe jest zrozumienie skali tragedii i uniknięcie jej powtórzenia w przyszłości.
Kres. Historie dzieci ocalonych z pogromów to publikacja, która pozostawia czytelnika w stanie głębokiego poruszenia. Nie jest to lektura łatwa ani komfortowa, ale jest to lektura konieczna. Autorzy przypominają, że za każdą historyczną tragedią stoją konkretne ludzkie losy, a za każdym ocalałym – niewyobrażalny ciężar wspomnień. Książka ta zobowiązuje: do pamięci, do empatii i do odpowiedzialności za słowo. Jest świadectwem tego, że nawet najbardziej bolesna historia musi zostać opowiedziana, aby nie została powtórzona. W tym sensie Kres nie jest jedynie opowieścią o przeszłości – jest także przestrogą i moralnym apelem skierowanym do współczesnych i przyszłych pokoleń.
Książkę do recenzji otrzymałam od Instytutu Pamięci Narodowej





